Od roku 2020 obserwujemy imponujący wzrost globalnych nakładów na technologie czystej energii – pisze Warsaw Business Journal. Należy jednak zwrócić uwagę na nierównomierny rozkład tych inwestycji.
W ciągu zaledwie trzech lat w OZE zainwestowano 1,8 biliona dolarów, co stanowi imponujący wzrost o 40%. Gros środków trafiło do krajów rozwiniętych i Chin, podczas gdy kraje rozwijające się otrzymały jedynie 15% tej kwoty.
Tymczasem podwojenie inwestycji w zieloną energię w regionach rozwijających się jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania zmianom klimatu. Raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) jasno wskazuje na wyższe koszty projektów fotowoltaicznych w tych regionach – nawet ponad dwukrotnie wyższe niż w krajach rozwiniętych.
Istnieje jednak realna szansa na zmianę tej sytuacji. Nawet niewielka część globalnych wydatków inwestycyjnych, wynosząca około 50 miliardów dolarów rocznie, mogłaby zapewnić krajom rozwijającym się powszechny dostęp do czystej energii elektrycznej i paliw. Osiągnięcie tego celu wymaga jednak skoordynowanych działań na wielu płaszczyznach. Konieczne jest zaangażowanie zarówno państw rozwiniętych, jak i rozwijających się, a także instytucji międzynarodowych i prywatnych inwestorów. Należy stworzyć odpowiednie warunki prawne i ekonomiczne, które będą sprzyjać rozwojowi czystej energii w regionach, które dotychczas były pomijane.


