Francja wciąż dzierży palmę pierwszeństwa w produkcji energii jądrowej w Europie, ale Niemcy po latach wahań w końcu dołączają do grona jej zwolenników. Wzrost produkcji obserwujemy również w innych krajach, mimo niestabilnej sytuacji na rynku energetycznym – pisze portal Eutronews.
Francja, wieloletni lider w dziedzinie energii jądrowej, wkrótce uruchomi reaktor trzeciej generacji EPR, co umocni jej pozycję. Opóźnienia w budowie nie zniechęcają kraju do dalszego rozwoju tej gałęzi energetyki, co jeszcze dekadę temu wydawało się niemożliwe ze względu na zmiany poglądów politycznych.
Niemcy, którzy stopniowo wycofywali się z energii jądrowej, pod wpływem geopolitycznych wydarzeń i niepewności co do innych źródeł energii, rewidują swoje podejście. Planują budowę nowych elektrowni atomowych, nadrabiając zaległości w stosunku do Francji.
Produkcja energii elektrycznej podlega ciągłym wahaniom, na co wpływają różne czynniki. W 2022 roku Szwecja i Niemcy były największymi eksporterami energii elektrycznej w Europie, podczas gdy Francja i Włochy zmuszone były do importu znacznych ilości.
Sytuacja uległa drastycznej zmianie w 2023 roku. Francja awansowała na pozycję lidera eksportu, a Niemcy ponownie stali się importerem. Kluczową rolę w tej transformacji odegrała energia jądrowa, stanowiąca 21,8% unijnego koszyka energetycznego.
W 2022 roku energię jądrową produkowało 13 państw członkowskich UE. Do grona europejskich potentatów w tej dziedzinie należą również Wielka Brytania, Białoruś, Ukraina i Rosja.
Wzrost znaczenia energii jądrowej w Europie jest wyraźny. Chociaż niepozbawiona kontrowersji, staje się ona coraz ważniejszym elementem strategii energetycznej wielu krajów, zapewniając stabilne i niskoemisyjne źródło energii.


