Firma TerraPower, której właścicielem jest Gates, zamierza jako pierwsza w Stanach Zjednoczonych wybudować elektrownię jądrową nowej generacji.
Nie będzie zwykły reaktor – innowacyjna technologia Natrium, wykorzystująca ciekły sód do chłodzenia, ma zapewnić wyższą wydajność, bezpieczeństwo i niższe koszty produkcji energii. Pierwsza elektrownia o mocy 345 MW powstanie w Wyoming i będzie w stanie zasilić 400 tysięcy domów.
Projekt budzi ogromne zainteresowanie, zwłaszcza w obliczu wcześniejszych niepowodzeń wdrożenia technologii małych reaktorów. NuScale, X-Energy czy Oklo – wszystkie te firmy napotkały na drodze do celu liczne przeszkody. TerraPower dysponuje jednak potężnym wsparciem finansowym, sięgającym 3 miliardów dolarów, w tym od samego Gatesa, koreańskich inwestorów i Departamentu Energii USA.
Eksperci uważają, że małe reaktory modułowe (SMR) to przyszłość energetyki, szczególnie w kontekście walki z emisją CO2. Mogą być one idealnym rozwiązaniem dla przemysłu, gdzie odnawialne źródła energii okazują się niewystarczające.
Również polskie firmy dostrzegają potencjał SMR-ów. Synthos i Orlen planują budowę floty takich reaktorów, a atomowa spółka Michała Sołowowa zamierza uruchomić swój reaktor BWRX-300 jeszcze w tej dekadzie.
Czy TerraPower i jej projekt Natrium staną się game-changerem na rynku energetyki? Choć na ostateczną odpowiedź trzeba jeszcze poczekać, ale jedno jest pewne: Bill Gates, który jest piąty na liście najbogatszych ludzi na świecie, ma realną szansę dokonać przełomu i odegrać ważną rolę w walce ze zmianami klimatu.


